Sposób reprezentacji spółki kapitałowej w umowach zawieranych z członkiem zarządu i jego małżonkiem

dr hab. Andrzej Herbet, prof. KUL
Kierownik Katedry Prawa Handlowego KUL. Radca prawny. Ekspert ds. legislacji w Biurze Analiz Sejmowych Kancelarii Sejmu. Autor licznych publikacji z zakresu prawa handlowego i cywilnego, w szczególności z zakresu prawa spółek.

W praktyce funkcjonowania niektórych firm audytorskich w ostatnim czasie pojawiły się wątpliwości co do sposobu interpretacji art. 201 § 1, art. 205 § 1 oraz art. 210 § 1 KSH (w spółce akcyjnej będą to odpowiednio: art. 368 § 1, art. 373 § 1 i art. 379 § 1 KSH) w sytuacji, w której drugą stroną czynności dokonywanej przez spółkę jest członek jej zarządu działający wspólnie z małżonkiem.

Wątpliwości takie są podnoszone także wówczas, kiedy transakcji ze spółką dokonuje członek zarządu spółki działający – z uwagi na rozmiar lub charakter czynności kwalifikujące ją jako czynność przekraczającą zakres zwykłego zarządu – za zgodą współmałżonka.

W obydwu ww. sytuacjach  nabycie określonej rzeczy lub prawa następuje zatem, z reguły, do wspólnego majątku małżonków.

Według interpretacji dokonywanej w toku badania sytuacji prawnej spółki na potrzeby transakcji typu share deal czy też emisji akcji lub obligacji twierdzi się, że w opisanej sytuacji – jak widać, niezłożonej, jeżeli chodzi o stan faktyczny – wymagania wynikające z art. 205 § 1 oraz art. 210 § 1 KSH (w spółce akcyjnej odpowiednio: art. 373 § 1 i art. 379 § 1 KSH) należałoby wówczas stosować łącznie, wymagając w toku reprezentacji spółki współdziałania rady nadzorczej lub pełnomocnika (z uwagi na personalne zaangażowanie po drugiej stronie umowy członka zarządu) oraz zarządu (z uwagi na to, że w umowie występuje także, będący osobą trzecią wobec spółki, małżonek członka zarządu). Kwestionuje się też prawidłowość umów (w wypadku, w którym dotyczą one nieruchomości, sporządzanych w formie aktu notarialnego) czyniących zadość dyspozycjom art. 210 § 1 lub art. 379 § 1 KSH.

Wymaganie takie należy jednoznacznie ocenić jako całkowicie bezpodstawne, a leżący u jego podstaw sposób „interpretacji” przywołanych przepisów KSH jako oparty na nieporozumieniu.

Jest to klasyczny przykład próby interpretacji poszczególnych jednostek zdaniowych tekstu prawnego bez uwzględnienia ich kontekstu systemowego, w analizowanym wypadku pogłębiany przez kompletne niezrozumienie struktury podmiotowej dokonywanej czynności prawnej. Ze względu na kontekst sytuacyjny trudno ocenić to inaczej niż jako próbę sztucznego kreowania rzekomych ryzyk prawnych, które mogłyby wpłynąć na wycenę spółki.

Wyjdźmy jednak od przywołania treści relewantnych przepisów prawa, dla uproszczenia ograniczając się do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Według art. 201 § 1 KSH:

Zarząd prowadzi sprawy spółki i reprezentuje spółkę.

Zgodnie z art. 205 § 1 KSH:

Jeżeli zarząd jest wieloosobowy, sposób reprezentowania określa umowa spółki. Jeżeli umowa spółki nie zawiera żadnych postanowień w tym przedmiocie, do składania oświadczeń w imieniu spółki wymagane jest współdziałanie dwóch członków zarządu albo jednego członka zarządu łącznie z prokurentem.

Art. 210 § 1 KSH stanowi zaś:

W umowie między spółką a członkiem zarządu oraz w sporze z nim spółkę reprezentuje rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników.

Na tle przywołanych przepisów jest m. zd. bezsporne, że w opisanej sytuacji spółka kapitałowa powinna być reprezentowana w sposób określony w art. 210 § 1 KSH, a w spółce akcyjnej – w art. 379 § 1 KSH, a więc wyłącznie przez radę nadzorczą lub pełnomocnika powołanego uchwałą zgromadzenia wspólników, niezależnie od tego, czy jako druga strona zawieranej z nią umowy występuje osoba fizyczna będąca członkiem zarządu samodzielnie, czy wspólnie z małżonkiem (lub innymi osobami działającymi we wspólnymi imieniu – np. wspólnikami spółki cywilnej, w której uczestniczy także członek zarządu), czy czynność jest dokonywana wyłącznie na rzecz członka zarządu (a więc czy ekonomiczny rezultat czynności będzie rzutował wyłącznie na jego sferę majątkową), czy też na rzecz kilku osób (współmałżonków, wspólników spółki cywilnej) etc.

Przemawiają za tym – poza innymi, szczegółowymi racjami – trzy zasadnicze argumenty.

Po pierwsze – istniejąca między art. 205 § 1 w związku z art. 201 § 1 a art. 210 § 1 KSH relacja „zasada – wyjątek”, która powoduje, że pole zastosowania tych przepisów należy ujmować jako alternatywę rozłączną (albo – albo), a nie w kategoriach prób „sumarycznego” stosowania wynikających z nich wymogów.

Normę wynikającą z art. 210 § 1 KSH traktuje się powszechnie – trafnie – jako wykluczającą kompetencję zarządu w zakresie objętym jego hipotezą (zob. przykładowo: A. Szumański [w:] S. Sołtysiński, A. Szajkowski, A. Szumański, J. Szwaja, Kodeks spółek handlowych. Komentarz do art. 151-300, t. II, Warszawa 2005, s. 525-526; A. Kidyba, Kodeks spółek handlowych. Komentarz, t. I, Warszawa 2011, s. 920-922; J. Naworski [w:] Komentarz do kodeksu spółek handlowych. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, red. R. Potrzeszcz, T. Siemiątkowski, Warszawa 2011, s. 339-340).

Innymi słowy, w okolicznościach konkretnego wypadku możemy co najwyżej zastanawiać się, czy czynność prawna znamienna taką, a nie inną strukturą podmiotową lub rezultatami ekonomicznymi jest czy też nie jest „umową między spółką a członkiem zarządu” w rozumieniu ustawy. W wypadku pozytywnej odpowiedzi na to pytanie stosujemy wyłącznie art.  210 § 1 KSH (oczywiście z uwzględnieniem wyjątku wynikającego z przepisu § 2 tego artykułu), a w wypadku odpowiedzi negatywnej – wyłącznie art. 205 § 1 w związku z art. 201 § 1 KSH.

Po drugie – literalna (gramatyczna) wykładnia art. 210 § 1 KSH.

Przepis ten stanowi explicite o „umowie z członkiem zarządu”, nie wymagając, aby była ona zawierana „wyłącznie” z członkiem zarządu (podobnie, ze względów funkcjonalnych, przyjmuje się, że chodzi o wszelkie umowy dokonywane przez osobę pełniącą taką funkcję, a nie tylko umowy związane z wykonywaniem mandatu; zob. przykładowo: J. A. Strzępka, E. Zielińska [w:] Kodeks spółek handlowych. Komentarz. Orzecznictwo, red. J. A. Strzępka, Warszawa 2013, art. 210, Nb. 3).

Konwencja, w jakiej przepis ten został zredagowany, odpowiada zasadom techniki prawodawczej, zgodnie z którymi przy formułowaniu norm o charakterze ogólnym należy unikać zbędnej kazuistyki. Innymi słowy, chodzi o wszelkie umowy, w których w charakterze drugiej strony (jednopodmiotowej) lub – co w danej sprawie istotne – jako podmiot wchodzący w skład strony wielopodmiotowej, występuje osoba pełniąca aktualnie funkcję członka zarządu. Fakt, że po drugiej stronie czynności dokonywanej przez spółkę osoba ta występuje nie samodzielnie, ale wspólnie ze współmałżonkiem, nabywając określoną rzecz czy prawo do majątku wspólnego, nie uchybia stwierdzeniu, że jest to w dalszym ciągu „umowa z członkiem zarządu”.

Po trzecie – niezależnie od złożonej struktury podmiotowej drugiej strony czynności prawnej dokonywanej przez spółkę (np. umowy sprzedaży nieruchomości na rzecz stawających wspólnie małżonków) mamy do czynienia z jedną czynnością prawną, której nie da się „rozbić” na dwa, odrębne pojęciowo elementy (czynność dokonywaną w relacji spółka – członek zarządu i czynność dokonywaną w relacji spółka – małżonek członka zarządu), w odniesieniu do których możliwe byłoby odrębne stosowanie wymogów i zasad reprezentacji wynikających odpowiednio z art. 210 § 1 oraz art. 206 § 1 w związku z art. 201 § 1 KSH. Czynność prawną konstruują oświadczenia woli wszystkich tych podmiotów, przy czym oświadczenie woli spółki jest składane każdemu z podmiotów występujących w charakterze kontrahenta w sposób wymagany art. 210 § 1 KSH.

Odrębnymi kwestiami są problemy związane już bezpośrednio z interpretacją art. 210 § 1 KSH (w spółce akcyjnej odpowiednio art. 379 § 1 KSH), m.in. dotyczące relacji między wynikającymi z tych przepisów kompetencjami rady nadzorczej i pełnomocnika powołanego uchwałą zgromadzenia wspólników/walnego zgromadzenia akcjonariuszy, sposobu wykonywania prawa reprezentacji w ww. sytuacjach, zasad i trybu powołania pełnomocnika etc.

Są to jednak tematy na kolejne posty…

Bądź na bieżąco!

Zapisz się, aby otrzymać najnowsze artykuły z LawBlog.pl bezpośrednio na Twoją skrzynkę e-mail

Comments

  1. Tylko pełnomocnik, zarząd nawet wykluczony w tym przypadku, gdyż zawsze bedzie to umowa na rzecz majątku wspólnego małżonków.

    Można sobie wyobrazić, iż tylko małżonka (przy założeniu obowiązywania ustroju wspólności majątkowej małżeńskiej) jest stroną umowy ze spółka, w której mąż jest członkiem zarządu. I pytanie, czy zarząd w osobie męża, czy pełnomocnik reprezentuje spółkę ? skutki prawne tej umowy dotykają bezpośrednio jej męża, wiec wydaje sie, że pełnomocnik musi być powołany. Inaczej mielibyśmy doczynienia z obejściem prawa. Tylko małżonka byłaby stroną umowy ze spółką ze skutkami prawnymi dla męża członka zarzadu spółki. Za taką interpretacją przemawia konstrukcja wspólności ustawowej małżeńskiej(art. 31 par1 krio), której nie można tracić z pola widzenia przy interpretacji art. 210 ksh i 379 ksh ich par. 1.

Speak Your Mind

*