Ochrona trwałości bezterminowych umów konsumenckich? Uwagi na tle art. 3853 pkt 15 KC

dr Dariusz Bucior
Adiunkt w Katedrze Prawa Handlowego KUL. Prawnik w Kancelarii BWHS oraz Yingke Várnai BWHS. Twórca portalu Umowa-agencyjna.pl. Autor bloga prawniczego. Obserwuj na Twitterze:@DrBucior

W przypadku umów zawartych na czas nieoznaczony kreujących zobowiązania ciągłe co do zasady każda ze stron zobowiązania może je wypowiedzieć w dowolnym momencie i z dowolnych przyczyn. Zasadę tę wyraża obecnie art. 3651 KC:

Zobowiązanie bezterminowe o charakterze ciągłym wygasa po wypowiedzeniu przez dłużnika lub wierzyciela z zachowaniem terminów umownych, ustawowych lub zwyczajowych, a w razie braku takich terminów niezwłocznie po wypowiedzeniu.

Możliwość wypowiedzenia bezterminowego zobowiązania ciągłego znajduje uzasadnienie w potrzebie ochrony wolności jednostki. W ocenie ustawodawcy wolność ta zostałaby nadmiernie (samo)ograniczona w przypadku zaciągnięcia tzw. zobowiązania „wieczystego” (bez możliwości swobodnego wypowiedzenia) lub tzw. zobowiązania długotrwałego (wyłączającego możliwość swobodnego wypowiedzenia przez nadmiernie długi okres).

Jak zauważył R. Trzaskowski (Granice swobody kształtowania treści i celu umów obligacyjnych. Art. 3531 K.C., Kraków 2005, s. 318):

[…] stosunek zobowiązaniowy nie może być ani środkiem unicestwienia, ani nadmiernego ograniczenia wolności człowieka.

W literaturze obcej wyrażono pogląd, że możliwość swobodnego wypowiedzenia zobowiązania bezterminowego stanowi wyraz zasady wolności wypowiedzenia (Kündigungsfreiheit), mającej bezpośrednie zakotwiczenie w prawie samostanowienia jednostek (H. Oetker, Das Dauerschuldverhältnis und seine Beendigung. Bestandsaufnahme und kritische Würdigung einer tradierten Figur der Schuldrechtsdogmatik, Tübingen 1994, s. 258-260).

Mimo tak doniosłego uzasadnienia możliwości swobodnego wypowiedzenia bezterminowego zobowiązania ciągłego w odniesieniu do określonych kategorii zobowiązań ustawodawca decyduje się na ograniczenie tej możliwości w interesie jednej ze stron zobowiązania. Dzieje się tak przykładowo w odniesieniu do stosunku pracy czy stosunku najmu lokalu mieszkalnego. W tym kontekście pojawia się określenie: ochrona trwałości zobowiązania.

Czy ochroną trwałości objęte są również umowy konsumenckie zawarte na czas nieoznaczony?

Pytanie to pojawia się w kontekście treści art. 3853 pkt 15 KC, który nakazuje „podejrzewać” o abuzywność klauzule umowne, które:

zastrzegają dla kontrahenta konsumenta uprawnienie wypowiedzenia umowy zawartej na czas nieoznaczony, bez wskazania ważnych przyczyn i stosownego terminu wypowiedzenia.

Z uwagi na taką treść powołanego przepisu w literaturze pojawiły się poglądy, że umowy konsumenckie zawierane na czas nieoznaczony objęte są ochroną trwałości, co ma oznaczać, że przedsiębiorca – kontrahent konsumenta może wypowiedzieć taką umowę tylko z ważnych przyczyn.

I tak, Cz. Żuławska stwierdza (Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania, t. 1, red. G. Bieniek, wyd. 8, Warszawa 2007, s. 158):

Przy umowach zawartych na czas nieoznaczony regułą jest uprawnienie kontrahentów wypowiedzenia umowy, ale tylko z ważnych przyczyn i z zachowaniem odpowiedniego terminu wypowiedzenia. Przyznanie przedsiębiorcy takiego uprawnienia bez tego podwójnego uwarunkowania dyskryminuje konsumenta, destabilizując jego sytuację prawną w stosunku umownym, narusza zasadę równowagi i słuszności kontraktowej. [wytłuszczenie – D.B.]

T. Dybowski oraz A. Pyrzyńska są zdania (System prawa prywatnego, t. 5, Prawo zobowiązań – część ogólna, red. E. Łętowska, Warszawa 2006, § 12, Nb. 66), że:

[…] coraz silniej wyodrębnia się grupa zobowiązań ciągłych, które – choć zawierane na czas nieoznaczony – nie mogą być swobodnie wypowiadane (z reguły przez jedną ze stron), por. np. art. 730 KC, art. 11 OchrLokU, a także art. 3853 pkt 15 KC. [wytłuszczenie – D.B.]

Podobny pogląd wyraża R. Szmidt (Wypowiedzenie zobowiązania – uwagi na tle wykładni art. 3651 KC, Studia prawa prywatnego 2008, nr 2, s. 81 i 94):

Artykuł 3853 pkt 15 KC modyfikuje treść art. 3651 KC w ten sposób, że nakłada na profesjonalistę obowiązek wskazania przyczyny wypowiedzenia umowy konsumenckiej zawartej na czas nieoznaczony, która to przyczyna musi mieć cechy ważnego powodu wypowiedzenia zobowiązania. [wytłuszczenie – D.B.]

Artykuł 3853 pkt 15 KC modyfikuje treść art. 3651 KC w ten sposób, że nakłada na profesjonalistę wypowiadającego umowę konsumencką zawartą na czas nieoznaczony obowiązek wyznaczenia „stosownego” terminu wypowiedzenia. Oznacza to, że profesjonalista nie może wypowiedzieć zobowiązania łączącego go z konsumentem bez okresu wypowiedzenia.

Czy rzeczywiście treść art. 3853 pkt 13 KC uzasadnia tezę, że w prawie polskim umowy konsumenckie objęte są ochroną trwałości na rzecz konsumenta?

Zacznijmy od spostrzeżenia, że treść katalogu klauzul „podejrzanych” o abuzywność, zawartego w art. 3853 KC, stanowi wynik implementacji dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. Urz. WE L 95 z 21 kwietnia 1993 r., s. 29; Dz. Urz. UE wydanie specjalne z 2004 r., rozdział 15, t. 2, s. 288) (dalej: „Dyrektywa”). Odpowiednikiem art. 3853 pkt 15 KC jest pkt 1g załącznika do Dyrektywy, który stanowi, że „podejrzane” o abuzywność jest postanowienie, którego celem lub skutkiem jest:

umożliwienie sprzedawcy lub dostawcy wypowiedzenia umowy zawartej na czas nieokreślony bez właściwego powiadomienia [=terminu wypowiedzenia, D.B.], chyba że istnieją ku temu poważne podstawy.

Z treści powołanego przepisu Dyrektywy wynika, że prawodawca europejskie wcale nie postrzega umów konsumenckich za objęte ochroną trwałości. Po prostu uznał, że za abuzywne może być uznane pozbawienie konsumenta zawierającego umowę bezterminową ochrony płynącej z obowiązku zachowania okresu wypowiedzenia. W ocenie prawodawcy europejskiego brak jest jednak abuzywności, jeżeli wypowiedzenie ze skutkiem natychmiastowym jest usprawiedliwione ważnym powodem.

Sądzę, że w podobny sposób należy odczytywać treść art. 3853 pkt 15 KC. Realizując postulat wykładni proeuropejskiej przepisów krajowych można stwierdzić, że w świetle art. 3853 pkt 15 KC „podejrzana” o abuzywność może być taka klauzula, która w odniesieniu do umowy bezterminowej przewiduje możliwość wypowiedzenia, które zarówno nie jest związane koniecznością zachowania okresu wypowiedzenia jak i nie musi być usprawiedliwione ważnym powodem.

Innymi słowy: przepis art. 3853 pkt 15 KC nie uzasadnia tezy, że brak „podejrzenia” o abuzywność istnieje tylko wtedy, gdy wypowiedzenie wymaga zarówno zachowania terminu jak i istnienia ważnego powodu (w tym zakresie odstępuję od swojego stanowiska wyrażonego w książce Wypowiedzenie umowy agencyjnej, 2012, gdzie w sposób ostrożny wyraziłem pogląd, że art. 3853 pkt 15 KC dotknięty jest błędem translatorskim).

Poza tym, jeżeli ustawodawca miałby objąć umowy konsumenckie ochroną trwałości, to musiałby to zrobić w inny sposób niż poprzez takie a nie inne ukształtowanie katalogu klauzul „podejrzanych” o abuzywność, lecz poprzez wprowadzenie ogólnego przepisu wprowadzającego taką ochronę. Łatwo sobie bowiem wyobrazić sytuację, w której strony bezterminowej umowy konsumenckiej w ogóle nie regulują kwestii wypowiedzenia. W takiej sytuacji przepis art. 3853 pkt 15 KC nie znajduje zastosowania. Ewentualna ochrona trwałości musiałaby zatem wypływać z innego przepisu. A takiego przepisu brak.

Co więcej, teza, że umowy konsumenckie objęte są ochroną trwałości, pozostaje w dysharmonii z treścią przepisu art. 8 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za produkt niebezpieczny (Dz. U. Nr 22, poz. 271 ze zm.), zgodnie z którym jeżeli czas trwania umowy zawartej na odległość nie jest oznaczony, każda ze stron może ją wypowiedzieć bez wskazania przyczyn, z zachowaniem miesięcznego terminu wypowiedzenia.

W sumie zatem stwierdzam, że ani przepis art. 3853 pkt 15 KC ani żaden inny przepis nie uzasadnia stwierdzenia, że bezterminowe umowy konsumenckie objęte są ochroną trwałości.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się, aby otrzymać najnowsze artykuły z LawBlog.pl bezpośrednio na Twoją skrzynkę e-mail

Comments

  1. Całkowicie się zgadzam. Nie pierwszy już przykład nienależytej implementacji prawa wspólnotowego. A biorąc pod uwagę wymóg wykładni prowspólnotowej należy interpretować przepis zgodnie z dyrektywą, którą implementuje.

Speak Your Mind

*