Primaaprilisowa zmiana KSH – czyli o ubocznych skutkach projektu S-24

dr hab. Andrzej Herbet, prof. KUL
Kierownik Katedry Prawa Handlowego KUL. Radca prawny. Ekspert ds. legislacji w Biurze Analiz Sejmowych Kancelarii Sejmu. Autor licznych publikacji z zakresu prawa handlowego i cywilnego, w szczególności z zakresu prawa spółek.

W dniu 1 kwietnia 2011 r. Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy – Kodeks spółek handlowych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 92, poz. 531), wprowadzającą istotne uproszczenia procesu inkorporacji spółek z o.o. Ustawa została podpisana przez Prezydenta 4 kwietnia 2011 r. i wejdzie w życie 1 stycznia 2012 r., po blisko 8-miesięcznym okresie vacatio legis. Do najważniejszych zmian wprowadzonych nowelą należy m.in. zwolnienie z konieczności zachowania formy aktu notarialnego w sytuacji, gdy umowa spółki (akt założycielski) jest zawierana przy pomocy udostępnianego w sieci, interaktywnego formularza opracowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości oraz opatrzona podpisem elektronicznym, brak konieczności wniesienia wkładów na pokrycie kapitału zakładowego przed zgłoszeniem spółki do rejestru przedsiębiorców (powinno to nastąpić najpóźniej w ciągu 7 dni od dnia wpisania spółki do rejestru), a także zobligowanie sądu rejestrowego do rozpoznania wniosku o wpis złożonego drogą elektroniczną w ciągu jednego dnia (z tego względu w toku prac legislacyjnych projekt zawarty w druku sejmowym nr 3658/VI kad. był określany potocznie jako S-24).

Na podstawie art. 1 pkt 4 ustawy nowelizującej w art. 167 KSH, regulującym załączniki do zgłoszenia spółki z o.o. do rejestru przedsiębiorców, dodano nowe przepisy § 4 i 5. W rezultacie, artykuł ten uzyska brzmienie następujące (przepisy wchodzące w życie 1 stycznia 2012 r. pogrubiono):

Art. 167. § 1. Do zgłoszenia spółki należy dołączyć:

1) umowę spółki,

2) oświadczenie wszystkich członków zarządu, że wkłady na pokrycie kapitału zakładowego zostały przez wszystkich wspólników w całości wniesione,

3) jeżeli o powołaniu członków organów spółki nie stanowi akt notarialny zawierający umowę spółki, dowód ich ustanowienia, z wyszczególnieniem składu osobowego.

§ 2. Jednocześnie ze zgłoszeniem należy złożyć podpisaną przez wszystkich członków zarządu listę wspólników z podaniem nazwiska i imienia lub firmy (nazwy) oraz liczby i wartości nominalnej udziałów każdego z nich.

§ 3. Do zgłoszenia spółki oraz zmian składu osobowego zarządu dołączyć należy złożone wobec sądu albo poświadczone notarialnie wzory podpisów członków zarządu.

§ 4. Przepisów § 1–3 nie stosuje się do zgłoszenia spółki, której umowę zawarto przy wykorzystaniu wzorca umowy. Do zgłoszenia tej spółki należy dołączyć, sporządzone na formularzach udostępnianych w systemie teleinformatycznym:

1) umowę spółki opatrzoną podpisem elektronicznym,

2) listę wspólników z podaniem nazwiska i imienia lub firmy (nazwy) oraz liczby i wartości nominalnej udziałów każdego z nich, opatrzoną przez wszystkich członków zarządu podpisem elektronicznym,

3) oświadczenie wszystkich członków zarządu opatrzone podpisem elektronicznym, że wkłady pieniężne na pokrycie kapitału zakładowego zostały przez wszystkich wspólników w całości wniesione, jeżeli wkłady zostały wniesione najpóźniej w chwili zgłoszenia spółki.

§ 5. Zarząd spółki, o której mowa w § 4, w terminie siedmiu dni od dnia jej wpisu do rejestru, składa do sądu rejestrowego:

1) oświadczenie wszystkich członków zarządu, że wkłady pieniężne na pokrycie kapitału zakładowego zostały przez wszystkich wspólników w całości wniesione, jeżeli oświadczenie takie nie zostało dołączone do zgłoszenia spółki,

2) złożone wobec sądu albo poświadczone notarialnie wzory podpisów członków zarządu.

Komentowana nowelizacja generuje dwa poważne problemy teoretyczne i praktyczne.

Po pierwsze – wbrew przyjmowanej dotychczas zasadzie, nowe przepisy umożliwiają zgłoszenie do rejestru przedsiębiorców spółki, której kapitał zakładowy nie został pokryty wkładami. Co więcej, przy zgłaszaniu spółki do rejestru członkowie zarządu są zobligowani do złożenia oświadczenia o wniesieniu wkładów wyłącznie warunkowo („jeżeli wkłady zostały wniesione”). Ustawa zakłada, że brakujące oświadczenie powinno zostać uzupełnione w ciągu 7 dni, nie udziela wszakże jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, co stanie się w sytuacji, w której członkowie zarządu nie będą mogli złożyć zgodnego z prawdą oświadczenia o pokryciu kapitału zakładowego z uwagi na brak współdziałania ze strony wspólników, którzy nie będą motywowani do tego perspektywą niezgłoszenia spółki do rejestru.

Po drugie – niezależnie od modyfikacji art. 167 KSH, zmianie nie uległ art. 291 KSH, który stanowi: „Jeżeli członkowie zarządu umyślnie lub przez niedbalstwo podali fałszywe dane w oświadczeniu, o którym mowa w art. 167 § 1 pkt 2 lub art. 262 § 2 pkt 3, odpowiadają wobec wierzycieli spółki solidarnie ze spółką przez trzy lata od dnia zarejestrowania spółki lub zarejestrowania podwyższenia kapitału zakładowego”. Przypomnijmy jednak, że w świetle nowego brzmienia art. 167 KSH podstawa prawna dla złożenia oświadczenia o pokryciu kapitału zakładowego będzie w razie zgłoszenia tradycyjnego i elektronicznego całkowicie odrębna. Oznacza to brak realnej sankcji dla członków zarządu zarówno w wypadku zgłoszenia spółki do rejestru bez późniejszego dołączenia (uzupełnienia) oświadczenia o pokryciu kapitału zakładowego, jak również w wypadku złożenia niezgodnego z prawdą oświadczenia w trybie elektronicznym (uproszczonym) – w tym wypadku oświadczenie to będzie bowiem składane nie na podstawie art. 167 § 1 pkt 2, ale na podstawie art. 167 § 4 pkt 3 albo § 5 pkt 1 KSH. Sytuację tę należy zakwalifikować jako ewidentną i poważną niespójność systemową, niebezpieczną także z praktycznego punktu widzenia.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się, aby otrzymać najnowsze artykuły z LawBlog.pl bezpośrednio na Twoją skrzynkę e-mail

Comments

  1. Warto odnotować, że w najnowszym artykule w Monitorze Prawniczym (15/2011) Prof. M. Romanowski – przewodniczący zespołu ds. spółki S24 powołanego przez Ministra Sprawiedliwości RP – broni tezy, że zaprojektowana konstrukcja (=wnoszenie wkładów po zarejestrowaniu spółki) nie stanowi zagrożenia bezpieczeństwa obrotu. Jako jeden z argumentów Prof. M. Romanowski podnosi, że uchybienie obowiązkowi opłacenia kapitału zakładowego i złożenia oświadczenia o opłaceniu, względnie złożenia oświadczenia fałszywego zagrożone jest także odpowiedzialnością cywilną i karną za działanie na szkodę wierzycieli i spółki. Czyli, jak się wydaje, sankcje za złożenie fałszywego oświadczenia lokuje w przepisach o odpowiedzialności za działanie na szkodę spółki (art. 293 KSH), a nie art. 291 KSH. O artykule 291 KSH w ogóle nie wspomina.

  2. Artur Nowacki / UW says:

    W odniesieniu do samej kwestii wniesienia wkladow:

    W przypadku zawarcia umowy spółki przy wykorzystaniu wzorca umowy, k.s.h. dalej wymusza, aby wkład odpowiadający agio został wniesiony jeszcze przed zarejestrowaniem spółki. Wniosek ten wypływa z art. 158 par. 1 zd. 2 oraz art. 163 pkt 2. Wprawdzie odraczają one moment wniesienia wkładu na okres po zarejestrowaniu spółki, ale jedynie w odniesieniu do pokrycia kapitału zakładowego, a już nie w odniesieniu do wniesienia nadwyżki. Prowadzi to do ograniczenia ewentualnej (wątpliwej zresztą) korzyści, jaka miałaby wynikać dla wspólników z opóźnienia wniesienia wkładu na okres, kiedy odpadło ryzyko niepowstania spółki dojrzałej.

    Osobną ciekawostką jest sposób dotrzymania terminu 7-dni, co wymaga monitorowania na bieżąco wpisów w rejestrze, zamiast oczekiwania na zawiadomienie przesłane pocztą przez sąd rejestrowy.

    • Artur Nowacki / UW says:

      I jeszcze jedno: jaki jest obecnie według ustawodawcy sens art. 13 par. 2 k.s.h., skoro można doprowadzić do wygaśnięcia przewidzianej tam odpowiedzialności wspólników bez wniesienia wkładów w drodze doprowadzenia do zarejestrowania spółki z niewniesionymi wkładami. Pomijam przy tym absurdalność samego art. 13 par. 2 k.s.h., co pozostaje poza tematem.

    • Zgadzam się w pełni – zarówno co do pryncypiów, jak i kwestii szczegółowych. Nie jest to, niestety, pierwszy przypadek, kiedy drobna, wydawałoby się „punktowa” zmiana kilku przepisów podważa rudymentarne zasady leżące u podstaw danej instytucji prawnej, a w perspektywie – parafrazując znane powiedzenie dotyczące psucia waluty – może doprowadzić do „wyparcia” rozwiązań względnie logicznych i spójnych przez inne, które takiej charakterystyki nie spełniają. A odnośnie S-24 sądzę, że lista wskazanych „niespodzianek” nie jest jeszcze wcale pełna….

Speak Your Mind

*